VLOG #1: motocyklem na Wulkan Cayambe

Niedługo miną 3 lata od kiedy zaczęliśmy prowadzić bloga. 3 lata pisania, 3 lata fotografowania, 3 lata w podróży. Nie dalej jak przedwczoraj usłyszeliśmy od znajomej – też aktualnie podróżującej: Gratuluję, że Wam się chce. A no, chce nam się, bo to uwielbiamy! Blogowanie daje nam kopa, nową energię i ogromną satysfakcję! Mimo to, już od jakiegoś czasu czuliśmy, że potrzebujemy zmiany: nowych wyzwań, nowego projektu, do którego moglibyśmy się zapalić tak, jak do naszego pierwszego (nieco nieudolnego) wpisu 3 lata temu.

Padło na film. Nie jest to pomysł nowy, bo do filmów ciągnęło nas od samego początku. Już wyjeżdżając założyliśmy, że będziemy robić jeden, 5-cio minutowy film z każdego odwiedzonego kraju. 23 państwa za nami, a film powstał tylko jeden – z Wietnamu, na gorącą prośbę naszych przyjaciół. Potrzebowaliśmy więc projektu, który zajmie mniej czasu (może tyle co napisanie regularnego postu?) i mógłby zastąpić niektóre z planowanych wpisów. Jednym słowem: ta sama treść, ale w innej formie.

I OTO JEST: nasz pierwszy vlog!

Vlog trochę niestandardowy, ale mieszczący się w definicji. Taki w którym obraz jest ważniejszy od słowa. Będziemy pokazywać nie tyle odwiedzane miejsca, co najfajniejsze przeżycia i najciekawsze doświadczenia. Rzeczy, które ruchomy obraz odda lepiej, niż wszystkie zdjęcia i literki.

Dzisiaj, premiera pierwszego z serii krótkich filmów o naszej podróży po Ameryce Południowej i pierwszego z 5-ciu odcinków nagranych w Ekwadorze!

Obejrzyjcie i powiedzcie czy się podobało. Jesteśmy ciekawi Waszej opinii! Pamiętajcie, nikt nie rodzi się mistrzem, a to dopiero nasza pierwsza próba, ale konstruktywna krytyka zawsze jest mile widziana!

Już w chwili, gdy przeczytaliśmy na blogu Marty i Bartka z Byle Dalej relacje z Wulkanu Cayambe (a było to ho! ho! dawno temu!), wiedzieliśmy że musimy tam pojechać. Jedyne czego nie wiedzieliśmy, to czy damy radę. Droga wyglądała na dość ekstremalną i taka pewnie była w warunkach jakim im przyszło wjeżdżać. W przepięknej pogodzie i słońcu, jedynie końcówka dała nam trochę w kość. Na tyle, że ja zawróciłabym już kilka razy, ale niewystarczająco by Marcin nawet o tym pomyślał. Po przejechaniu Ekwadoru, z północy na południe i zobaczeniu dwóch innych wulkanów, śmiało możemy powiedzieć, że to najpiękniejsza droga jaką jechaliśmy w całym kraju!

Po pierwsze dlatego, że tylko tam udało nam się podjechać pod sam lodowiec, na wysokość aż 4630 m n.p.m.! A po drugie, i chyba najważniejsze, dlatego że nikt tamtędy nie jeździ. Na Cotopaxi i Chimborazo codziennie dziesiątki samochodów pną się pod górę (a motocyklem można wjechać tylko do pewnego momentu, dalej pozostaje wynająć przewodnika albo łapać stopa), a do schroniska na Cayambe przyjeżdżają tylko Ci, którzy chcą wspiąć się na sam szczyt. Tego dnia osób było dokładnie zero.

A żebyście nie myśleli, że pozbawiamy Was naszych zdjęć na rzecz filmu – poniżej galeria z tej cudownej przejażdżki.

cayambe-1cayambe-9cayambe-2cayambe-4cayambe-5cayambe-7cayambe-11cayambe-13cayambe-10cayambe-15cayambe-12cayambe-14cayambe-16cayambe-17cayambe-19cayambe-18cayambe-20

Więcej zdjęć z Wulkanu Cayambe znajdziecie w galerii:

Cayambe 03.02.2015

33 Responses to “VLOG #1: motocyklem na Wulkan Cayambe”

  1. świetne zdjęcia :))

  2. Świetne! Ale sprawdźcie ustawienia renderowania, bo wydaje się, że trochę zgubiło jakość. Warto dopasować je konkretnie pod YT.

  3. szaleństwo! love it 😀

  4. Livia 2055 pisze:

    Super sprawa wjechać na taką wysokość. Czytam waszego bloga już od dłuższego czasu i niezmiennie mi się podoba. Filmik obejrzałam, podobał mi się, jedynie co bym zmieniła to muzykę na początku. Pozdrawiam serdecznie.

    • paczkiwpodrozy pisze:

      Wybraliśmy utwór, który pasował nam do całości filmu, a że wstęp ma trochę „kościelny” to się zgadzamy :) Bardzo dziękujemy za komentarz i zapraszamy na kolejne odcinki!

  5. A ja nie zobaczę, bo w .de czepiają się do muzyki i filmu obejrzeć nie mogę:(

  6. Musisz vpn zalozyc. My mamy polski, angielski, francuski i usa i nie ma dla nas granic.

  7. jestescie niesamowici

  8. Świetna sprawa – daję suba 😉

  9. Świetnie Wam to wyszło! Czekam na kolejne filmiki na Vlogu 😉

  10. Oj tak fotografia piękna. Opanowana sztuka jak Wasze podróże.

  11. Basia pisze:

    Świetny filmik!

  12. Dziękujemy wszystkim za miłe słowa! Następny odcinek w przyszłym tygodniu!

  13. Jeśli to naprawdę Wasz pierwszy raz z filmowaniem, to macie świetne predyspozycje :)

  14. frikiafriki pisze:

    Fajny filmik, miła odmiana, a miejsce bajeczne! :-)
    Chętnie byśmy się wybrali na ten wulkan, ale nie mamy własnego środka transportu (a wynajmować kierowcy raczej nie planujemy). Mamy parę pytań: znalazłam info, że droga z miasteczka do schroniska to 25km, czy po drodze są jakieś rozgałęzienia czy jak już na nią wejdziemy to doprowadzi nas do schroniska? Czy schronisko tam jest otwarte non stop, czy trzeba wcześniej się skontaktować? Nocowaliście tam? Ile kosztuje nocleg i mniej więcej ile stopni w nocy?

    • paczkiwpodrozy pisze:

      Hej!
      Z tego co pamiętamy droga była raczej łatwa, nie mieliśmy mapy, ani nic. Do schroniska jest 25 km, ale połowa tej trasy to pola, przy których są domy, więc może uda Wam się złapać stopa. Wyjdźcie z miasta i spróbujcie! A nuż się poszczęści! Jak my byliśmy schronisko było otwarte, a nie był to nawet sezon wspinaczkowy, więc przypuszczamy, że teraz na pewno ktoś tam będzie! Niestety noclegi w takich miejscach w Ekwadorze są dość drogie. Na Cayambe coś około $20 za łóżko, choć nie jesteśmy na 100% pewni (zapytajcie w informacji w mieście). Kilka kilometrów przed schroniskiem (może z 2?) jest piękna polana, z której wulkan prezentuje się nawet lepiej niż spod schroniska (zdjęcie nr 9), więc jeśli macie namiot to gorąco polecamy biwakowanie! Wysokość to ponad 4000 m n.p.m., więc w nocy może być chłodno, ale jeśli macie dobre śpiwory, to temperatury nie powinny być Wam straszne! :)
      Powodzenia!

  15. rejsy morskie pisze:

    Trzeba iść z duchem – filmy to świetny pomysł :) Czekam na kolejne!

  16. Obieżyświat pisze:

    Świetna galeria! 😀

  17. Asia pisze:

    Zdjęcia i filmy to dzieło sztuki!
    Jesteście w stanie powiedzieć w jakim programie montujecie te filmiki? Wyglądają obłędnie, tempo zgrane z muzyką, zdjęcia dynamiczne i statyczne! Dajecie nam namiastkę tego, jakbyśmy sami tam byli!
    Wielkie dzięki! :)

    • paczkiwpodrozy pisze:

      Cieszymy się, że Wam się podoba!
      Montujemy w programie Final Cut Pro (niestety tylko na maca), ale jeśli macie Windows to polecamy Premiere Pro! :)

Odpowiedz na „AsiaAnuluj pisanie odpowiedzi